To, co jeszcze niedawno było domeną science-fiction, staje się realnym narzędziem wspierającym ludzkie możliwości w środowisku pracy. Interfejsy mózg-komputer (BCI) wychodzą z laboratoriów medycznych i zaczynają być testowane w obszarach wysokospecjalistycznej pracy zawodowej. Innowacja ta nie polega już tylko na sterowaniu kursorem za pomocą myśli, co jest przełomem w medycynie regeneracyjnej, ale na pasywnym monitorowaniu stanów kognitywnych – poziomu skupienia, zmęczenia i obciążenia poznawczego.
W przemyśle ciężkim i logistyce neurotechnologia zaczyna realnie wspierać bezpieczeństwo. Systemy zintegrowane z kaskami operatorów potrafią wykryć spadek koncentracji u operatora maszyny czy kierowcy, zanim dojdzie do błędu wynikającego ze zmęczenia. Z perspektywy badań rynkowych i R&D to także nowe otwarcie dla UX: zamiast polegać wyłącznie na subiektywnych ankietach, naukowcy mogą analizować bezpośrednie reakcje neurologiczne na prototyp produktu. Granica między ludzką inteligencją a cyfrowym systemem wsparcia staje się coraz bardziej płynna, co wymusza na nas rozpoczęcie poważnej debaty o etyce i prywatności danych neurologicznych.





